Witajcie dziewczynki:-)
Dzisiaj wreszcie za oknami pojawiły sie promienie słońca i od razu człowiekowi chce się więcej:-)
Ja niestety zostałam na kilka dniu unieruchomiona z powodu małego "wypadku".
Więc do akcji regeneracji zwłaszcza stóp mogę dołączyć również regenerecję mojej stłuczonej nogi która niestety przez jakiś czas musi być usztywniona i jak najmniej obciążona.
Więc jak już mam regenerować stopy to pełną parą;-)
W ramach Malinkowej akcji przedstawiam Wam dzisiaj Termoaktywny duet dla stóp z firmy Marion.
Jest to podwójna saszetka kosmetyków w której znajdziemy dwufazową kurację czyli peeling i serum.
Pierwszym etapem kuracji jest peeling:
W obu kosmetykach można wyczuć bardzo mocny aromat imbiuru. Jka dla mnie trochę jednak za mocny.
Szkoda, że wcale niewyczuwalna jest pomarańcza.
Peeling jak na tego typu kosmetyk do stóp ma dość wodnistą konsystencję, co jednocześnie utrudnia dokładne wmasowanie preparatu.
Posiada zmielone łupinki moreli które są wyraźnie zauważalne w kosmetyku i jest ich dość sporo.
Pomimo to uważam, że jest to peeling bardzo delikatny. Do złuszczania zrogowaceń i zgrubień naskórka za delikatny. Nie daje niestety takiego natychmiastowego efektu o jakim myślimy stosując kosmetyki tego typu.
Jeżeli chodzi o efekt rozgrzania o którym zapewnia nas producent na opakowaniu z tym też nie do końca się zgodzę. Ja rozgrzania nie czułam a po użyciu akurat tego peelingu moje stopy nie pozostały aksamitnie miękkie w dotyku
Kolejnym elementem duetu jest kremowe serum do stóp.
Konsystencja serum jest bardzo gęsta i zwarta. Sam kosmetyk jest dość tłusty.
Przez co również ciężko się wsmarowuje i wchłania.
Powiem Wam, że ja osobiście miałam z nim pewniem problem niestety.
Z racji tego, że serum jest geste, tłuste i zawiera w sobie zarówno glicerynę jak i masło shea potrzebuje więcej czasu na wchłoniecie się w skórę stóp.
Po aplikacji odczekałam kilka minut na wchłonięcie się kosmetyku ale niestety cały czas próbując przejść po posadźce zaczełam się niestety po niej ślizgać:-)
W kapciach miałam wrażenie, że się do nich przylepiam niestety.
Trwało to około godziny, więc jak dla mnie stanowczo za długo.
Fakt, faktem skóra stóp po tym serum jest nawilżona, zostaje na niej obiecywany film ochronny ale sam długotrwały proces dla mnie był zbyt uciążliwy.
Duet kosztuje w zależności od sklepu od 2 zł do 2,50 zł.
A saszetki zawierają odpowiednio: peeling 8 ml a serum 5 ml kosmetyku.
Produkt może i był tworzony z dobrym zamysłem natomiast nie da się nie funkcjonować i nie przemieszczać się przez prawię godzinę:-)
