pojawiam się i znikam...pojawiam się i znikam;-)
ale jestem...czytam wasze blogi, maile od dziewczyn z Malinowego Klubu i naprawdę nie zapominam o was i moim blogu. Ale niestety ostatnio mam wrażenie , że czas mi się wyjątkowo kurczy.
mam jednak nadzieję, że z nadejściem wiosny będzie znacznie lepiej i wrócę do mojej blogowej rutyny.
A na razie dzisiaj recenzja kolejnego kosmetyku od Delia.
na blogu przedstawiałam wam już roll-on Delia Bio http://michalosiswiat.blogspot.com/2012/12/delia-bio-roll-on-pod-oczy.html
Przyszła więc kolej na krem z tej samej serii.
Krem przeznaczony jest do stosowania na noc. A w jego składzie znajdziemy oliwę z oliwek i olej migdałowy.
Opakowanie kremu jest tak dobrane aby ułatwić nam aplikację i odpowiednie dozowanie kosmetyku.
Konsystencja kremu jest dość gęsta. Czasami miałam w związku z tym wrażenie , że kosmetyk bardzo ciężko się rozprowadza i przez to dłużej wchłania.
Jeżeli zaś chodzi o zapach kremu to jest on praktycznie niewyczuwalny. Brak w nim zapachów typowo perfumeryjnych.
Po trzech miesiącach codziennego używania tego kremu ciężko mi jednoznacznie wyrazić swoją opinie na jego temat. i jest ona raczej wyjątkowo neutralna. Niestety w tym produkcie nie znalazłam nic co wywołało by u mnie efekt "Wow". Ale jednocześnie jak na kosmetyk który w promocji możemy kupić za 8,99 zł nie znajdziemy też nic co by działało na jego niekorzyść.
I w przeciwieństwie do roll-on'a z tej samej serii którym nadal się zachwycam raczej zakończę swoją przygodę z tym kremikiem na obecnym opakowaniu i oddam się dalszym poszukiwaniom kremu idealnego;-)
O mnie i moim blogu:-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia bio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delia bio. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 lutego 2013
środa, 7 listopada 2012
Zakupy listopadowe kosmetyczno-niekosmetyczne:-)
Witajcie kochane moje:-)
Listopad zagościł już w pełni...szkoda tylko, że deszczowy i wietrzny.
Tradycyjnie już na początku miesiąca uzupełniam zapasy kosmetyczne, tym razem jednak ograniczając się do minimum.
Pokusa dokończenia remontu jest jednak silniejsza i ostatnio częściej zaglądam do marketów budowlanych niż do drogerii:-)
Zakupy skromne , bo właściwie skupiłam się tylko na tym co niezbędne.
*żel pod prysznic Nivea Harmony time - powąchałam i zakochałam się w jego zapachu a do tego cena 9,99 za 500 ml zachęcała:-)
*dezodorant w kulce Nivea invisible - był w promocji za 7 zł a ,że moja Rexona wykończyła się definitywnie postanowiłam sprawdzić czy będę się nim zachycać tak samo jak Gok w reklamach;-)
*Krem na noc Delia Cosmetics " Delia Bio" oliwa z oliwek. Opis na opakowaniu był zachęcający, skład zachęcający, cena jeszcze bardziej (w promocji 8,99 zł) więc z przyjemością wylądował w moim koszyku.
*Roll-on pod oczy Delia Cosmetics " Delia Bio" oliwa z oliwek. Powody te same co powyżej:-)
* Kremy zimowe do rąk Cztery pory roku - tu niestety był dylemat który mam wybrać:-) Trudna to była decyzja której jak zresztą widać nie byłam w stanie podjąć.
Jeszcze tylko dotrze do mnie kolorówka z Avonu i mam nadzieję , że zakupy listopadowo-kosmetyczne będę mogła uznać za zamknięte:-)
A kolejne moje zdobycze to farby, gładzie, pędzle i wałki....no i tapeta wybrana przez moją prywatną nastolatkę;-) Nawet nie wiecie jak się cieszę , że etap słodko-pierdzącego różu mamy już za sobą;-)
A jakie Wy macie plany na listopadowe zakupy?
Listopad zagościł już w pełni...szkoda tylko, że deszczowy i wietrzny.
Tradycyjnie już na początku miesiąca uzupełniam zapasy kosmetyczne, tym razem jednak ograniczając się do minimum.
Pokusa dokończenia remontu jest jednak silniejsza i ostatnio częściej zaglądam do marketów budowlanych niż do drogerii:-)
Zakupy skromne , bo właściwie skupiłam się tylko na tym co niezbędne.
*żel pod prysznic Nivea Harmony time - powąchałam i zakochałam się w jego zapachu a do tego cena 9,99 za 500 ml zachęcała:-)
*dezodorant w kulce Nivea invisible - był w promocji za 7 zł a ,że moja Rexona wykończyła się definitywnie postanowiłam sprawdzić czy będę się nim zachycać tak samo jak Gok w reklamach;-)
*Krem na noc Delia Cosmetics " Delia Bio" oliwa z oliwek. Opis na opakowaniu był zachęcający, skład zachęcający, cena jeszcze bardziej (w promocji 8,99 zł) więc z przyjemością wylądował w moim koszyku.
*Roll-on pod oczy Delia Cosmetics " Delia Bio" oliwa z oliwek. Powody te same co powyżej:-)
* Kremy zimowe do rąk Cztery pory roku - tu niestety był dylemat który mam wybrać:-) Trudna to była decyzja której jak zresztą widać nie byłam w stanie podjąć.
Jeszcze tylko dotrze do mnie kolorówka z Avonu i mam nadzieję , że zakupy listopadowo-kosmetyczne będę mogła uznać za zamknięte:-)
A kolejne moje zdobycze to farby, gładzie, pędzle i wałki....no i tapeta wybrana przez moją prywatną nastolatkę;-) Nawet nie wiecie jak się cieszę , że etap słodko-pierdzącego różu mamy już za sobą;-)
A jakie Wy macie plany na listopadowe zakupy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
