Robiąc dzisiaj porządki na laptopie znalazłam w jego zakamarkach zdjęcia z września:-)
Chciałam się wtedy podzielić z Wami moim ulubionym lakierem ubiegłorocznego sezonu letniego.
Lakier jest mało znanej firmy a ja kupowałam go zachwycając się tylko i wyłącznie kolorem.
Tak bardzo mi podpasował, że właściwie przez całe lato nie zmieniałam go na inny.
Jak tylko zobaczyłam zdjęcia przypomniało mi się, ze przecież gdzieś leży w zakątku kosmetyków zapomnianych:-) Pognałam na poszukiwania ale niestety to co zobaczyłam... prawie pusta buteleczka:-( lakieru starczy na jedno tylko może użycie...
Coś mi się wydaje, ze nie uda mi się na niego znowu trafić w jakimś sklepie a szkoda, wielka szkoda.
Bo nie dość, że ładny to do tego wyjątkowo trwały.
Nie lubię takich sytuacji kiedy trafiam na jakąś przypadkową kosmetyczną perełkę i nie jestem jej w stanie kupić znowu bo jej nie ma.
Miałyście takie kosmetyki za którymi tęsknicie a nie można ich już znaleźć w sklepach?