Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej migdałowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej migdałowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

Domowa maseczka rycynowo-żółtkowa na piękne włosy


Hej, hej Kochane:-)
Wczoraj zaczęłam ogólnym wpisem o olejku rycynowym a teraz co jakiś czas będę zamieszczać posty z moimi sposobami na jego wykorzystanie:-)

Jednym z takich domowych patentów na tą cudowną miksturę jest maseczka do włosów.


Do jej wykonania będą nam potrzebne:

Dwa żółtka

2 łyżeczki oleju rycynowego
2 łyżeczki olejku migdałowego 
(zamiast tego olejku można dodać naftę kosmetyczną - ja zrobiłam sobie zamiennik bo moje włosy za naftą nie przepadają)

Całość dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Nakładamy na włosy (jak kto woli suche lub wilgotne)
Działanie maseczki wzmacniamy czepkiem foliowym i ręcznikiem.
Taką miksturę trzymamy na włosach do oporu. Czyli tyle na ile czas nam pozwala.
Ja zazwyczaj robię sobie tą mieszankę kiedy mogę cały dzień spacerować po domu w turbaniku i wiem, ze nikt mnie nie najdzie z zaskoczenia;-)
W moim przypadku jest to nie mniej niż 5 godzin.


Maseczka ta ma za zadanie nawilżyć i odżywić nasze włosy. Olej rycynowy wygładza i zapobiega puszeniu a olejek migdałowy wiadomo ma zbawczą moc.

Olej rycynowy jest bardzo podobny do keratyny (podstawowego budulca naszych włosów). Poprzez dużą zawartość kwasów tłuszczowych wygładza i nawilża włosy, ponieważ zawarte w nim glicerydy kwasowe mają właściwości wzmacniające i regenerujące.
Jajko, a szczególnie żółtko posiada prawie wszystkie składniki odżywcze. Zawiera witaminę A , witaminy z grupy B i kwas foliowy oraz przeciwutleniacze. W żółtku znajdują się również jednonienasycone, nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe. Dodatkowo znajdziemy tam fosfor i żelazo.

Tak jak więc widać w tej maseczce znajdziemy bombę witaminową dla naszych włosów.

Po jej zastosowaniu, włosy są miękkie, łatwo się układają, nie puszą.

Ja czasami się zapominam i odpuszczam z lenistwa robienie tej mieszanki, optymalnym wyjściem byłoby przygotowywanie jej raz w tygodniu. ja najczęściej jednak po nią sięgam co dwa.


Stosujecie takie domowe mikstury do pielęgnacji włosów?

Buziaki:-)
Michałosia



wtorek, 19 lutego 2013

Nocne kremowanie z Delia - Bio

pojawiam się i znikam...pojawiam się i znikam;-)
ale jestem...czytam wasze blogi, maile od dziewczyn z Malinowego Klubu i naprawdę nie zapominam o was i moim blogu. Ale niestety ostatnio mam wrażenie , że czas mi się wyjątkowo kurczy.
mam jednak nadzieję, że z nadejściem wiosny będzie znacznie lepiej i wrócę do mojej blogowej rutyny.

A na razie dzisiaj recenzja kolejnego kosmetyku od Delia.
na blogu przedstawiałam wam już roll-on Delia Bio http://michalosiswiat.blogspot.com/2012/12/delia-bio-roll-on-pod-oczy.html
Przyszła więc kolej na krem z tej samej serii.


Krem przeznaczony jest do stosowania na noc. A w jego składzie znajdziemy oliwę z oliwek i olej migdałowy.


Opakowanie kremu jest tak dobrane aby ułatwić nam aplikację i odpowiednie dozowanie kosmetyku.



Konsystencja kremu jest dość gęsta. Czasami miałam w związku z tym wrażenie , że kosmetyk bardzo ciężko się rozprowadza i przez to dłużej wchłania.
Jeżeli zaś chodzi o zapach kremu to jest on praktycznie niewyczuwalny. Brak w nim zapachów typowo perfumeryjnych.


Po trzech miesiącach codziennego używania tego kremu ciężko mi jednoznacznie wyrazić swoją opinie na jego temat. i  jest ona raczej wyjątkowo neutralna. Niestety w tym produkcie nie znalazłam nic co wywołało by u mnie efekt "Wow".  Ale jednocześnie jak na kosmetyk który w promocji możemy kupić za 8,99 zł nie znajdziemy też nic co by działało na jego niekorzyść.
I w przeciwieństwie do roll-on'a z tej samej serii którym nadal się zachwycam raczej zakończę swoją przygodę z tym kremikiem na obecnym opakowaniu i oddam się dalszym poszukiwaniom kremu idealnego;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...