Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maska do włosów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Maska z miodem i mlekiem Scandic Plus czyli Michałosia o masce do włosów wysokoporowatych i nie tylko

Dawno, dawno temu ... czyli tak naprawdę może ze dwa tygodnie minęły robiłam Wam wpis o proteinowaniu włosów ;-)
Bo tak się składa, że w rozsądnych ilościach włosy lubią proteiny.  Zwłaszcza włosy wysokoporowate ;-)

I taką bombą proteinową właśnie idealną do włosów wysokoporowatych jest maska La Strada z mlekiem i miodem Scandic Plus firmy Profis-Fryzopol.

Kiedyś wydawało mi się, że odkryłam już chyba wszystkie fantastyczne maski do włosów które są dostępne na rynku ;-) Jednak nie, ta jest kolejną a jeszcze jedna czeka na swoją recenzję zaskakując mnie z dnia na dzień coraz bardziej.

Ale wracamy do maski z mlekiem i miodem ;-)




Skład:
 Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetimonium Chloride, Propylene Glycol, Panthenol, Phenyltrimethicone, Hydrolyzed Milk Protein, Honey Extract (Mel), Methylisothiazolinone, Methylchlorisothiazolinone, Lactose, Benzyl Benzoate






Jest to kosmetyk zakwaszający przeznaczony do zamykania łusek włosa. Czyli idealny jak już wspomniałam dla włosów wysokoporowatych oraz tych o niższej porowatości do zamknięcia łuski po zabiegach koloryzacji. Maska ma za zadanie przywrócić włosom naturale pH, pozamykać łuski, dzięki czemu powstrzymuje to również wymywanie się koloru. Proteiny mleka regenerują i odżywiają a ekstrakt z miodu ma za zadanie nawilżyć włosy.

Maska zamknięta jest w plastikowym słoiku. Odkręcamy i już możemy ją sobie aplikować na włosy.
Pachnie jak śmietankowy budyń :-) I taką też ma konsystencję. Uwielbiam ten zapach :-)
Po za działaniem, daje dodatkowe wrażenia zapachowe.

Przed pierwszym użyciem podchodziłam do niej z bardzo dużą rezerwą. Ale po naszych wspólnych 20 minutach wszystko się zmieniło. Nie spodziewałam się, ze jedna maska w tak ekspresowym tempie może zacząć działać na włosach. Fakt, faktem przez dwa lata pielęgnacji typowej dla włosów wysokoporowatych udało mi się je doprowadzić do stanu, ze zahaczają już pomału o średnioporowate to efekty działania tej maski widoczne są już po pierwszym użyciu, a przy kolejnych efekty jej działania się wzmagają.

Włosy odzyskują bardzo naturalny skręt, łatwo się rozczesują i nie plączą. Jest to dla mnie sygnał, że maska je nawilża i odżywia tak jak obiecuje producent. Tym bardziej, że włosy zaczęły się znacznie mniej puszyć.

Po zmyciu włosy są błyszczące i bardziej podatne na układanie.

Bardzo dużym plusem jest brak silikonów które dodatkowo nie obciążają włosa. 

Ja oczywiście przy moich kręconych włosach na te silikony sobie od czasu do czasu pozwalam, bo mi one służą. Proteiny też im dawkuję bo przeproteinować włosy jest bardzo łatwo.

Ale maskę z mlekiem i miodem uwielbiam i staram się jej używać minimum raz w tygodniu. Działa na moich włosach istne cuda ;-)




Opakowanie 300 ml kosztuje około 8 zł, natomiast słoik o pojemności 1000 ml kupimy za około 13 zł.
Więc duży = tańszy ;-)

Miałyście kontakt z maskami tej firmy ?

buziaki,
Michałosia

poniedziałek, 11 listopada 2013

Pilomax regeneracja czyli Michałosia o masce do włosów.

Już jakiś czas temu pisałam Wam o masce Henna Wax którą otrzymałam do wypróbowania od Labolatorium Pilomax i o której wpis znajdziecie własnie tu: Klik

Kolejny kosmetyk to seria regeneracja krok 2. maska do włosów farbowanych jasnych.



skład:


Dużym plusem produktu jest fakt, ze podobnie jak henna nie zawiera w składzie parabenów.
Ja cały czas trzymam się swojej zasady kierując się w pielęgnacji moich włosów, jak najmniej parabenów a na silikony pozwolić sobie mogę ;-)
Zresztą gdybym sobie na nie nie pozwoliła to w takim okresie jaki mamy obecnie czyli mokro, wietrznie i wilgotno dosłownie w sekundę po wyjściu z domu wyglądałabym jak sfilcowany pudel.


Ale ok wracając do maski ... bo ja normalnie od paru dni mam jakąś zajawkę na gadanie ;-)
Gadam i gadam i zahaczam o 50 tematów na raz i znowu gadam .... znajomi się zaczynają już śmiać, ze gdyby nie darmowe połączenia to bym w długi popadła ;-)
Ok Miśka się ogarnia ;-) więc maseczka ...
O ile Wax bardzo podpasował mi i moim włosom to z tym kosmetykiem niestety już tak miło nie było.
Konsystencję ma dość fajną, gęstą. Dzięki czemu podczas aplikacji nic nie spływa nam z włosów.
Osobiście miałam uczucie, że ta maska zbytnio obciąża moje włosy.
A ponieważ są one kręcone zależy mi też na tym, żeby ten skręt podkreślać. I niestety ten kosmetyk mi w tym nie pomógł a wręcz przeszkadzał. Nie wiem czemu ale miałam dziwne uczucie, że strasznie ciągnie moje włosy w dół.  Część włosków była dziwacznie ponaciągana i wyprostowana, kolejna część nienaturalnie poskręcana.  Po kilkukrotnym użyciu maska poszła więc w odstawkę i na szczęście zostało mi jej na jeszcze jedno tylko użycie.
Porównując ją do henna wax różnica jest naprawdę ogromna. Po Wax osobiście chętnie nie raz jeszcze sięgnę po tą maskę już raczej niekoniecznie.

Ciekawa jestem jak sprawdziła się u Was ? bo wiem, ze wiele osób też miało z nią doczynienia i sobie chwaliło jej zalety. Być może wynika to też z rodzaju i porowatości naszych włosów.
Mnie nie zachwyca i nie powala, trudno bywa i tak ;-)

buziaki,
Michałosia


p.s. Jak się nie opamiętam z tym gadaniem to chyba zacznę dla Was vlog nagrywać ;-)

piątek, 18 października 2013

Go Go Kallos czyli Michałosia o masce regenerującej do włosów


Cześć :-)

No i mamy wyczekiwany piątek :-) Wreszcie ;-)
Jeszcze tylko 7 godzin i zaczyna się dla Michałosi weekend.

Pewnie i Wy nie możecie się już doczekać :-)

Wczoraj był post z piramidą włosową, dzisiaj będzie o masce regenerującej do włosów suchych, łamiących się i uszkodzonych Kallos Go Go.

Nie będę ukrywać, ze jestem fanką kosmetyków Kallos, sięgam po nie zdecydowanie najczęściej jeżeli chodzi o pielęgnację i odżywianie ale ostatnio również mam możliwość farbowania włosów produktami Kallosa.



opis z opakowania i skład :


Maska znajduje się w zwykłej plastikowej tubie, z dość trwałym zamknięciem.
Ot tubka jak tubka, i nie będę się rozpisywać nad jej wyglądem ;-)



Konsystencja maski jest dość gęsta, mimo tego łatwo się wydostaje z opakowania.
Dzięki swojej konsystencji bez problemów udaje się ją zaaplikować na włosy.
Osobiście przy wypróbowaniu ogromu specyfików włosowych tego kosmetyku maską bym nie nazwała.
Skłaniałabym się raczej ku odżywce.
nie mniej jednak jak na produkty Kallos częściowo udaje jej się wywiązać ze swoich zadań.
Włosy po jej użyciu są miękkie i lejące. Dość łatwo dają się rozczesać.
Można też zauważyć, że są lśniące.
Nie mniej jednak nie daje takiego efektu nawilżenia jak inne maski Kallos i jakiego bym po niej oczekiwała.

U mnie sprawdza się więc jako szybka odżywka przy szybkim ogarnianiu włosów kiedy brakuje czasu i nie mogę pozwolić sobie na dłuższe przesiadywanie z maską na włosach.
Sporym plusem jest też cena. Ja swoją  przez przypadek dorwałam kiedyś w Hebe za całe 5 zł ponieważ była w promocji.






buziaki,
Michałosia

czwartek, 17 października 2013

Pielęgnacja włosów czyli Michałosi piramida włosowa


Hej laseczki ;-)

Zbierałam się do tego postu od 2 dni, i wreszcie się zebrałam.
A natchnęły mnie do niego Chabrowa Ania i Nuneczka ( na ich blogach możecie zobaczyć ich piramidki )

Czytając mój blog wiecie jak ważna jest dla mnie pielęgnacja włosów, dużo piszę o kosmetykach przeznaczonych do zabiegów na nich, więc pora to usystematyzować jakoś ;-)






                                                                    OKAZJONALNIE
                                                        Profesjonalne zabiegi do włosów


Okazjonalnie czyli właściwie co kilka miesięcy jak uda mi się znaleźć czas i motywację wykonuję zabiegi regenerujące do włosów u fryzjera. A, że zazwyczaj czasu mi brakuje to robię je 2-3 razy w roku.



RAZ W MIESIĄCU
Podcinanie końcówek
Farbowanie odrostów

Obowiązkowo co miesiąc wykonuję u fryzjera farbowanie odrostów. Jestem naturalną siwiejącą brunetką, ufarbowaną na blond. Jak bym nie dotarła na eliminowanie odrostów to bym ludzi na ulicach i za dnia straszyła ;-)
Przy okazji farbowania, moja fryzjerka zazwyczaj ścina mi delikatnie końcóweczki włosów.

Najczęściej używane produkty: Włosy farbuję salonowymi farbami Kallos




RAZ W TYGODNIU
Olejowanie

Olejowanie wykonuję raz na tydzień, zazwyczaj w sobotę. Mam wtedy czas, żeby na spokojnie wetrzeć olej we włosy. Ja pół dnia polatam na mopie i szmacie a olej działa.
Na swoich włosach przetestowałam już wszystkie możliwe sposoby olejowania i najlepiej na nich sprawdza się metoda na wilgotne włosy.
Olej trzymam minimum trzy godzinki, a następnie spłukuję szamponami bez SLS

Najczęściej używane produkty: Olej ze słodkich migdałów



CO TRZY DNI
Mycie
Maski i odżywki

Mam suche włosy, w tej chwili na szczęście już średnioporowate i nie mam potrzeby mycia ich codziennie. Dlatego myję je co 2-3 dni w zależności od potrzeby. Mam już w tej chili swoje ulubione szampony które idealnie nadają się do mojego typu włosów. I właściwie za każdym razem do mycia sięgam po inny. Jednego dnia myję je szamponem zakwaszającym, innego natomiast przeznaczonym do włosów blond.
Maseczkę lub odżywkę nakładam na włosy przed myciem ich szamponem na wilgotne włosy.
Minimum trzymam ją 30 minut.
Jednocześnie wspomagając działanie masek/odżywek ciepłem czyli turbanikiem do włosów.

Najczęściej używane produkty: Odżywka Garnier - Avocado i masło Karite, Maska Kallos - Keratin, maska Balea - More blond, szampon Artego - dream repair, Acid balance - szampon zakwaszający, szampon Equilibra - aloesowy, szampon cece Care - jedwab + chłodny blond



CODZIENNIE
Witaminki
Zabezpieczanie końcówek jedwabiem lub olejkiem arganowym


Codziennie rano do kawki łykam sobie magnezik i obecnie Skrzypovitę. A przy układaniu włosów przed wyjściem do pracy dodatkowo wsmarowuję w końcówki odrobinkę jedwabiu do włosów lub olejku arganowego. Zabezpiecza to końcówki moich włosów przed otarciami o apaszki czy ubrania. Dodatkowo je ujarzmia.

Najczęściej używane produkty: witaminy : Skrzypovita, Belissa, olejek arganowy - Artego, jedwab do włosów Green Pharmacy



Z racji tego, że włosy są moją obsesją ciągle coś w nie wcieram. Wydawać by się mogło, ze przy takiej ilości kosmetyków do włosów jakie mam w domu nie robię nic innego tylko myję, nakładam, zmywam, wcieram ;-)
jak widać po piramidce, wszystko jest z umiarem :-)


                                                   Mój niezbędnik włosowej pielęgnacji


A jak wyglądałaby Wasza piramidka?

buziaki,
Michałosia


P.S. Nuneczka przepis na fryzurę na tzw. wiedźmę wygląda następująco :
       1. Wstajesz rano z nieziemsko pięknymi lokami i się z nich cieszysz
       2. Wsiadasz w daleką drogę do samochodu i włączasz obowiązkowo nawiew z ciepłym powietrzem.
       3. Podczas nudnej podróży odpalasz jednego papieroska od drugiego przez co koniecznie musisz
           włączyć nawiew zimnego powietrza.
       4. Wysiadasz z nagrzanego samochodu w Warszawie otulonej gęstą mgłą.
       5. Pędzisz z buta na umówione spotkanie
                                                      Efekt gwarantowany ;-)



środa, 29 maja 2013

Henna Wax maska regenerująca z Pilomax

Hej dziewczynki,

Dzisiaj będzie włosowo:-)
Właściwie w najbliższym czasie sporo będzie na blogu produktów właśnie do pielęgnacji włosów, bo trochę już ich czeka na swoją kolej do recenzji.

jakiś czas temu dzięki uprzejmości firmy Pilomax w moje ręce trafiły dwie odżywki przeznaczone do pielęgnacji włosów suchych.
Dziś pierwsza z nich.
Maska regenerująca włosy suche i zniszczone jasne.



skład:



opis:



Konsystencja jest dość gęsta, dzięki czemu w miarę łatwo nabiera się ją z plastikowego słoiczka.





O maskach Pilomax w blogosferze krążą już legendy:-)
A ja pewnie nie powiem wam na ich temat nic nowego:-)
Niemniej mnie osobiście ta maska zachwyciła.
bardzo odpowiada mi to, ze nie upchnięto w niej parabenów, slsów i silikonów.
Po użyciu samej maski włosy są miękkie, lejące i bardzo podatne na układanie.
Według zaleceń producenta kompres z maski można przedłużyć do godziny.
I z mojego doświadczenia na tej godzinie bym poprzestała.
Za drugim podejściem zrobiłam sobie kompres trzymając go na włosach ponad trzy godziny co niestety strasznie je obciążyło i  z oczekiwanego efektu nie wyszło nic.

Za opakowanie 70 g. zapłacimy około 14 zł.
Obecnie jestem po 4 aplikacjach a zostało mi w opakowaniu produktu na jeszcze jedną.
maska produkowana jest w dwóch wersjach do włosów blond i ciemnych.

Jeżeli zainteresowała was ta maseczka zapraszam na stronę producenta.




A może już je znacie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...