piątek, 7 czerwca 2013

Wyniki, wyniki rozdawajki u Michałosi:-)))

Hej kochane moje:-)))

Wiem przetrzymałam was troszkę...mam jednak nadzieję, ze mi to wybaczycie ponieważ mój domowy laptop nadal czeka na powrót do świata żywych a z kolei obowiązki służbowe i dostęp do komputera w pracy nie pozwalały mi na ogarnięcie w międzyczasie wszystkich spraw  blogowych.
Ale wreszcie się udało i już są wyniki.

Każdą waszą sugestię co do wpisów wezmę sobie do serca.
Kilka naprawdę nieźle mnie rozbawiło;-)
Wpisów solowo-kulowych nie będzie:-P No chyba, ze zadowoli Was prezentacja w misce;-)

Postów w stylu jestem jak "Szafiarka" też nie będzie;-)
Nigdy nie miałam zamiaru robić z mojego "świata" blogu modowego bo to najzupełniej  nie moja bajka;-) No nie kręci mnie to i już. Dla mnie musi być ładnie i wygodnie czyli na co dzień  jeansy, balerinki lub szpilki do tego koszula , t-shirt , marynarka lub sweter i na tym inwencja modowa Michałosi się kończy;-)
Michałosia jest już chyba po prostu za stara żeby podążać za modą, a tym bardziej nie czuje się osobą kompetentną do takich postów.

Prosiłyście o prywatę;-) staram się trochę jej przemycać i od czasu do czasu będzie się pojawiać;-)
Zresztą i tak jutro na spotkaniu wyjdzie na jaw kim jest Michałosia:-)

Alexis prosiłaś o ranking najlepszych moim zdaniem kosmetyków do włosów i będzie taki:-)

Zła wampirzyca...niestety kochana Twojej prośby o modowe tricki dla puszystych nie mogę spełnić:-)
Michałosia od lat ma niedowagę;-) Czyli działa w doborze ubrań w drugą stronę:-)

Podsumowując czas w którym trwało rozdanie... na moim blogu pojawiło się ponad 30 nowych czytelników:-))))
Mam taką skromniutką nadzieję, że nie był to chwilowy zryw ale zostaniecie ze mną na dłużej i że to jednak mój blog przekonał Was do polubienia a nie rozdanie i możliwość zdobycia kosmetyków za darmo:-)


A teraz czas na zwycięzcę:-)


Jest nią:







Gratulacje:-)))

Pytanie do Was...ujawniać zawartość paczki? czy może chcecie żeby zrobiła to Czarnulka? :-)

A na pocieszenie powiem tylko, że już za chwilę...już za momencik będzie można zgarnąć kolejne prezenciki:-)))

buziaki,
Michałosia

wtorek, 4 czerwca 2013

Kolorowe lato na paznokciach: Nicole by O.P.I Follow Me on Glitter


hej kochane:-)

Musicie mi wybaczyć zastój na blogu przez te kilka dni ale mam spore problemy z prywatnym komputerem i do czasu aż się z nim nie uporam niestety notatki będzie publikował automat. a ja w miarę możliwości będę na blog zaglądać. 
mam nadzieję , ze już w środę uda mi się podać wyniki rozdania i zamieścić post denkowy:-)

A dzisiaj kolejny lakier w akcji Kolorowe lato na paznokciach:-)

Nicole by O.P.I Follow me.









Czarnuszek z masą kolorowego brokatu:-)
Lakier jak każdy O.P.I świetnie kryje paznokcie już jedną warstwą.
Chociaż w przypadku tego koloru najlepiej sprawdzą się dwie.




Co do trwałości...no tu jest trochę gorzej niestety.
po dwóch dniach lakier zaczyna odpryskiwać, niestety nie tylko na końcach ale płatami sporymi po całej długości paznokcia.






Mimo wszystko, ze względu chociaż na efekt bardzo go lubię.

buziaki,
Michałosia

piątek, 31 maja 2013

Kolorowe lato na paznokciach: Essie Braziliant

To co prawda mój pierwszy post w Malinkowej akcji Kolorowe lato na paznokciach:-)
Niestety we wtorek zagrzebałam się w książkach i notatkach i się nie wyrobiłam z publikacją:-)




...mam nadzieję, ze będzie mi to wybaczone;-)

A dzisiaj Essie:-)))



kolorek o bardzo intrygującej nazwie...Braziliant:-)))



Od pewnego czasu jestem już wielką miłośniczką essiaków.
mają przepiękne kolory, rewelacyjnie szybko schną bez żadnych wspomagaczy a do tego są naprawdę mega trwałe i przy codziennych obowiązkach potrafią wytrzymać na paznokciach nawet tydzień bez uszczerbku:-)



A Braziliant...jak dla mnie odcień typowo wakacyjny, piękny pomarańczowy, lekko neonowy:-)))



Majowe paczuszki wygrane i współpracowe

Hej kochane:-)


jakoś wyjątkowo szybko zleciał mi ten maj.
A ponieważ dzisiaj jest jego ostatni dzień pora na małe majowe podsumowania.

Paczuszkowo maj był bardzo łaskawy dla Michałosi;-)


Dotarła do mnie wygrana z profilu Fa na facebook'u :-)



Paczuszka z firmy Decubal za wypełnienie ankiety:-)))



oraz cztery  nowe współprace:-)

Pierwsza z nich to firma :

od której otrzymałam balsam do ciała:-)



Drugą firmą jest :


i dwie maski do twarzy oraz serum kolagenowe na brzuch, uda i pośladki:-))))

Trzecia współpraca jest inicjatywą niezwykle sympatycznej Pani Uli ze sklepu:


miałam możliwość wybrania sobie z oferty sklepu dowolnych produktów które miałabym ochotę przetestować:-)))



I ostatnia firma która swoją wiadomością do mnie wywołała tak ogromny uśmiech na mojej twarzy:-)))

A jest to:




przesympatyczny list od firmy:


Kosmetyki firma artego dobrała mi po korespondencji mailowej i wymianie informacji na temat moich włosów.

Do końca nie wiedziałam co znajdzie się w przesyłce. miałam tylko świadomość, ze kosmetyki zostaną dobrane do moich włosowych preferencji:-)

A oto co znalazłam w paczuszce:



A jutro post denkowy:-)
Będzie tego trochę;-)

buziaki,
Michałosia


środa, 29 maja 2013

Henna Wax maska regenerująca z Pilomax

Hej dziewczynki,

Dzisiaj będzie włosowo:-)
Właściwie w najbliższym czasie sporo będzie na blogu produktów właśnie do pielęgnacji włosów, bo trochę już ich czeka na swoją kolej do recenzji.

jakiś czas temu dzięki uprzejmości firmy Pilomax w moje ręce trafiły dwie odżywki przeznaczone do pielęgnacji włosów suchych.
Dziś pierwsza z nich.
Maska regenerująca włosy suche i zniszczone jasne.



skład:



opis:



Konsystencja jest dość gęsta, dzięki czemu w miarę łatwo nabiera się ją z plastikowego słoiczka.





O maskach Pilomax w blogosferze krążą już legendy:-)
A ja pewnie nie powiem wam na ich temat nic nowego:-)
Niemniej mnie osobiście ta maska zachwyciła.
bardzo odpowiada mi to, ze nie upchnięto w niej parabenów, slsów i silikonów.
Po użyciu samej maski włosy są miękkie, lejące i bardzo podatne na układanie.
Według zaleceń producenta kompres z maski można przedłużyć do godziny.
I z mojego doświadczenia na tej godzinie bym poprzestała.
Za drugim podejściem zrobiłam sobie kompres trzymając go na włosach ponad trzy godziny co niestety strasznie je obciążyło i  z oczekiwanego efektu nie wyszło nic.

Za opakowanie 70 g. zapłacimy około 14 zł.
Obecnie jestem po 4 aplikacjach a zostało mi w opakowaniu produktu na jeszcze jedną.
maska produkowana jest w dwóch wersjach do włosów blond i ciemnych.

Jeżeli zainteresowała was ta maseczka zapraszam na stronę producenta.




A może już je znacie?

wtorek, 28 maja 2013

z Flos-Leku kuracja hialuronowa, przeciwzmarszczkowa maseczka nowa...


Kto by pomyślał, że czasem tak się dzieje...
nasza skora przedwcześnie się starzeje.
Szukamy rad i sposobów wielu,
by ukryć zmarszczki mój przyjacielu.



Z pomocą przyjdzie maseczka nowa,
nie byle jaka bo przeciwzmarszczkowa.
W składzie oleje, kompleks naprawczy
i wróg zmarszczkowy - kwas hialuronowy.


W formie śmietanki na twarz nakładamy
i tak cierpliwie chwil kilka czekamy.
W tym czasie maska swe dzieło czyni 
by nasze lico pięknym uczynić.




O skład cudowny dbał zespół Flos-Leku
by w nasze ręce trafił preparat anty - wieku.
Czyni on cuda...zmarszczki nam spłyca,
nadając twarzy nowe oblicza.




Nic po maseczce nie piecze, nie drażni
wiec skóra wrażliwa też się z nią zaprzyjaźni.



Fakt z tego taki, 
że skóra młodnieje,
pięknie napięta blaskiem promienieje.
A twarz moja lubi maseczkę ową...
przeciwzmarszczkową i Flos-Lekową.


Jeśli chcesz poznać tą serię nową 
zajrzyj na stronę internetową



Micelarny żel bebeauty

"Heloł" moje drogie:-)))

Mocy mi trzeba...jak byście gdzieś spotkały moje prywatne ADHD to poproście aby do mnie wróciło...;-)
Bo jakiś czas temu poszło na spacer a ja zawisłam w niemocy:-(

Pamiętacie Biedronkowe płyny micelarne???
Zapasy mam poczynione ale przy okazji kupowania płynu natknęłam się też na żel micelarny do mycia:-)
A, że cena całkiem całkiem bo podobnie jak płyn coś niewiele ponad 4 złote postanowiłam kupić:-)





Opisik opakowaniowy:




Składzik:



Żel wciśnięto do bardzo miękkiej tubki z fajnym dopasowanym idealnie do konsystencji otworkiem.
Dzięki czemu bardzo łatwo można wydostać preparacik nawet mokrymi dłońmi.




Konsystencja galaretki ułatwia aplikację. Wyciskamy, nic pomiędzy palcami nie cieknie a do tego ładnie rozprowadza się po twarzy.



Bardzo polubiłam ten żel. Świetnie się pieni, dobrze oczyszcza skórę twarzy. I dla mnie najważniejsze  nie uczulał. dodatkowo nie występowało po jego użyciu napięcie skóry które niestety często dotyka posiadaczy suchej cery po użyciu takich kosmetyków.
Kolejny fajny biedronkowy kosmetyk:-) Na szczęście on nie zostaje wycofany ze sprzedaży więc chętnie będę po niego dalej sięgać:-)

Znacie?

buziaki,
Michałosia


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...