środa, 1 maja 2013

Nawilżająco-odżywcza maska na twarz marion...historia niedługa:-)


Hej dziewczynki:-)

Jak Wam mija weekendzik majowy?
Ja obiecałam sobie dzisiaj dzień dobroci dla Michałosi i się rozpieszczam:-)
Co prawda rano musiałam odbyć kurtuazyją wizytę u znajomych, ale po obiadku szybko się wymiksowałam i mogę się już byczyć w domku:-)

Uwielbiam takie leniwe dni kiedy nieśpiesznie mogę sobie nakładać na różne cześci ciała specyfiki, smuć się po domu w rościągniętej bluzie z wielkim kubankiem kawki:-)

Ostatno też sobie zafundowałam taką sobotę;-)
Tylko ja , rozciągniety dres, turban z odżywkami na łepetynie, separatorki pomiędzy palcami stóp i człpałam po domu jak kaczka z kawą:-)


Doszłam do wniosku, ze do pełni szczęścia przydałaby mi się jeszcze maseczka na twarz.
Sięgnełam więc do skarbczyka maseczkowego i wyciągnełam tą którą dostałam od firmy Marion do testów.




Jest to maska nawilżająco-odżywcza do cery suchej i mieszanej.
W składzie zawiera ekstrakt miodu, kompleks witaminowy i proteiny jedwabiu.

A pełen skład wygląda tak:



Opisik opakowaniowy:-)




Maseczka prezentuje się tak:-)





Umieściłam sobie to cudo na twarzy i dawaj dalej pomykac po domku:-)
Oczywiście w chodzie kaczym z kawusią:-)

Krocząc tak w fazie euforycznej nie usłyszałam, ze ktoś po za mną jest już w domu.
Ale co tam myślę sobie, albo młoda albo mama wiec tragedii nie ma;-)

O losie brat mój przylazł:-P Nic to myślę dalej, w dresie mnie widział, z turbanem też najwyzej separatorki ujży:-)

Kuśtykam w jego kierunku przywitać go wielką miłością siostrzaną i widzę jego minę....
Patrzy, patrz i nic nie mówi:-)
Popatrzyliśmy tak na siebie kilka minut kiedy wreszcie brat mój rzecze " co ty masz na twarzy? wyglądasz jak byś w  "Krzyku"  grała "
ups ...maseczka:-P

W tył zwrot i Michałośka biegiem, truchtem kaczym gna do łazienki;-)
Zdjełam maskę, popatrzyłam w zwierciadło....
Poszczerzyłam zęby, zrobiłam przegląd brwi i badam twarz:-)
O fajna, o nieźle nawilżona. Napięta? nooo, moze nie tak jak bym chciała.
Pomacamy...fajna, wygładzona:-)
Znowu suszymy ząbki w uśmiechu do lusterka:-)
Stoję i myślę...a moze zagadam do niego?
I na cały głos walę " lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie? "
Słyszę wybuch histerycznego śmiechu!
Lusterko, lusterko czemu się ze mnie śmiejesz...wiem miss świata nie jestem ale po co ten szyderczy smiech:-(
Za drzwi łazienki słychać " masz bardziej zryty dekiel niż myślałem"

Czar prysł...
Dobrze, ze chociaż nawilżona skóra na twarzy została:-)))





9 komentarzy:

  1. Fajnie z humorem napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna historia, a maseczki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczka fajna:-) Tak rach ciach i już na buziuni, rach ciach i już jej nie ma:-)

      Usuń
  3. haha świetnie się czyta :) u mnie pogoda na majówkę słaba ;)
    Ja rozpieszczać się będę jutro -nałożę olej na włosy i moją maseczkę z rozdania od CosmoOli ! :)
    A tej Twojej zawsze marzyłam ,żeby mieć i zobaczyć jak to jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jutro pracująco więc korzystam i się upiększam;-)

      Usuń
  4. Hahahaha XD
    Fajnego masz brata XD Ja myślałam, że to lusterko takie niedobre jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat jest jeszcze groszy niż ja:-P
      Lusterko to już dawno chyba pomyślało " kobieto przestań mnie gnębić bo się roztrzaskam" ;-P

      Usuń
  5. Dzień rozpieszczania i rozśmieszania nas? ;)
    Mi tez się maseczka z krzykiem skojarzyła- muszę sobie taką kupić i przywitać w niej M jak będzie wracał do domu :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...