sobota, 19 października 2013

To nie denko to jest dno czyli kwartalne zużycie u Michałosi


Zbierałam się i zbierałam, odkładałam te opakowania aż mi miejsca zaczęło brakować.
Od razu uprzedzam nie jest to denko miesięczne ;-)
Poniżej są kosmetyki które zużyłam w lipcu, sierpniu i wrześniu.

No to lecimy :-)




1.Żel pod prysznic Fruit Kiss z biedronki. Fajny i tani . Kupię go ponownie.
2.Żel pod prysznic Joanna Sweet Fantasy. Kupiłam bo był kokosowy. Nie pieni się. A co to za żel pod prysznic który się nie pieni. Kokoska też czuć nie było. Nie kupię ponownie
3.Żel pod prysznic Balea kokosowa. Wielbię i kupię ponownie. żel idealny.



4.Winogronowy peeling do ciała Bebeauty z biedronki. O fu, o fe. Przecieka między palcami, nie peelinguje, śmierdzi okrutnie... nigdy więcej. Nie kupię go.
5.Malinowe masło do ciała balneo Kosmetyki. Super wydajne, pachnie pięknie. Kupię bez zastanowienia.



6.Szampon Joanna Argan Oil. Recenzja o nim będzie więc na razie ciii ;-)
7.Szampon do włosów blond Isana. Pisałam o nim . Nie kupię ponownie.



8. Woda toaletowa Avon Purblanca blush. Lubię jej zapach i często do niej wracam. Kupię znowu.
9.Dezodorant Fa Luxurious. Mam go z fejbusikowego konkursu Fa. Bosko pachnie, mega trwały, idealnie sprawdzał się podczas upałów. Zdecydowanie kupię go ponownie.
10. Nivea invisible. Nie powalił mnie na kolana. Dezodorant jak dezodorant, dużo obiecują w reklamach a jest przeciętniakiem. Nie wiem czy kupię ponownie.
11. dezodorant Fa Pink. Fajny delikatny zapach. Poręczne mini opakowanie w sam raz do torebki, Kupię znowu.




12. Peeling cukrowy do stóp Eveline. Super kosmetyk, idealnie radzi sobie z zadaniem złuszczania. Kupię ponownie.
13.Zmywacz do paznokci w szklanej butelce . Aż byłam zdziwiona ze takie coś można jeszcze kupić. Koszt 1 zł. Kupiony na szybko żeby zmyć paznokieć w pracy więc raczej się nie skuszę na niego ponownie ;-)
14. Zmywacz do paznokci BeBeauty z biedronki. Fajny, wydajny, dobrze sobie radzi ze zmywaniem lakieru. Kupię ponownie.
15.Krem do stóp na zrogowacenia Green Pharmacy. Lubię i używam. Kupię ponownie
16. Roskowy krem do stóp Fuss Wohl z łojem z jelenia. Nawet nieźle sobie poradził z nawilżaniem a do tego dość tani więc pewnie jeszcze u mnie zagości.
17. Kokosowy peeling Chamire Rose. Boski, boski, boski :-) Mam jeszcze jeden ale jak uda mi się go namierzyć to zrobię zapasy.




18. Fluid Bell. kupiłam na wypróbowanie ale nie powalił mnie na kolana. Nie zawsze potrafił sobie poradzić z zatuszowaniem moich naczynek. Raczej nie kupię go ponownie.
19. Puder w kamieniu Vipera rozświetlający. Od ponad roku jest to mój ukochany puder. Dla mnie idealny.
Mam już kolejny w użyciu i jeszcze jeden w zapasie. Zdecydowanie mam zamiar być mu wierna.



20. Maszynki Gillette for woman. Depilator odmówił mi współpracy i musiałam sobie jakoś radzić ;-)
Fajne i pewnie jak będzie potrzeba kupię ponownie.
21. Lidlowe chusteczki odświeżające Frotta. obowiązkowo zawsze mam je przy sobie. Zresztą były też w poprzednim denku. kupię :-)
22. Chusteczki do demakijażu Clean&clean. Kiepsko radziły sobie z oczyszczaniem a do tego nie są przystosowane do mojej cery wiec ich nie kupię ponownie.
23.Próbki kremów Bandi
24.Próbki szamponu przeciwstarzeniowego Equilibra :) aj już go lubię po tych paru próbeczkach
25. Nizoral - mój pogromca łupieżowy :-) kupię ponownie bo jedyny działa walecznie i skutecznie
26. Golden sun - chusteczki samoopalające . Bo czasem trzeba pomóc naturze ;-) Fajne, lubię je i jak mam potrzebę to sięgam właśnie po nie :-)

27. Eveline Maseczka błyskawicznie nawilżająca. Mam jeszcze zapasy i będzie o nich post :-)
28. Maseczka Soraya 10 minut na ...intensywne nawilżanie. Uwielbiam i kupuję systematycznie.
29. Efektima maska drożdzowa. Użyta właściwie z myślą o małej Mi ;-) To się obie maseczkowałyśmy :-)
30. Efektima maseczka peel -off. Fajnie radzi sobie z oczyszczaniem. Kolejne już czekają na użycie :-)

uff, dobrnęłam do końca :-)
Trochę mi się tego uzbierało.


Buziaki,
Michałosia

34 komentarze:

  1. 1- mieć i lubić, 2- mieć,ale inny zapach i też lubić, 3- też mieć inne zapachy i też lubić, 4- mieć borówkową i bardzo ją lubić! 5- widzieć pierwszy raz na oczy. 6- mieć,ale w wersji odżywki,która czeka jeszcze na wypróbowanie, 7- nie mieć, i nie chcieć mieć z racji tego,że posiadać czarne włosy :D 8- mieć i taką i klasyczną, kiedyś bardzo lubić, teraz się przerzucić na perfumy z FM, 9- również widzieć pierwszy raz na oczy, z kolei o 10 mieć takie same zdanie, nic specjalnego! 11- kiedyś gdzieś widzieć,ale sama nie mieć :) 12- nie znać, 13- często kupować, 14 raz mieć i zdecydowanie woleć 13, 15,16 nie mieć, podobnie 17, czytać KOKOS, myśleć BLEEE, 18 I 19 również nigdy nie mieć, co do reszty to znać maseczki z Efektimy i kochać je! :D <3

    miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle kosmetyków, aż dziwi, że żadnego z nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieźle poszło :) Miałam krem GP do stóp, wspominam dobrze, choć zapach ma kostki sedesowej :P Lubię podkład z Bell, miałam 2 albo 3 opakowania. Kusi mnie peeling Eveline, chyba go sobie sprawię jak skończę swój obecny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różami nie pachnie, ale ważne że działa :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tak wiem, pojechałam po bandzie ;-) ale w październiku już tak nie będzie ;-) obiecuję :-)

      Usuń
  5. Ja miałam ten peeling z biedronki w wersji borówkowej i był świetny.

    OdpowiedzUsuń
  6. A znam kilka produktów i w użyciu mam :) Żel Joanna kokos faktycznie się nie pieni ale mój pachnie, wanilia bardziej mi się podobała była mega, maszynki do golenia jak najbardziej w użyciu, do efektimy wracam a Nizoral zastąpiłam Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie żel który się nie pieni ;-) Vichy daje lepsze efekty ? bo tak naprawdę to młoda walczy z nawracającym łupieżem.

      Usuń
  7. Michałosia jesteś na dnie :P bo to już nie denko, zużywasz kosmetyki szybciej niż ja je kupuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zużycie jest z 3 miesięcy łącznie :-))) a kosmetyki wykorzystywane były przez minimum pół roku jak i nie dłużej :-) Więc chyba aż tak tragicznie nie jest.
      Nie wklepuje przecież codziennie po kilkanaście godzin w ciało ;-)

      Usuń
  8. ale dno! ;) nie mialam chyba niczego co pokazalas! ale najchetniej potestowalabym cos z balea!

    OdpowiedzUsuń
  9. no super, nie to co ja...
    u mnie tak wolno idzie zużywanie, że masakra :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się zmotywowałam :-) Ale ile jeszcze ponapoczynanych kosmetyków w szafce stoi...wstyd

      Usuń
  10. Chciałabym to malinowe cudeńko :D
    PureBlanca- jedne z ulubionych perfum mojej mamy :D Mają sliczny zapach i często je podkradam :P
    Czekam na recenzje szamponu joanny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balneo mają teraz już własny sklep internetowy :-) można znaleźć tam inne malinowe cuda :-)

      Usuń
  11. woooow moja droga! Największe dno blogosfery:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak podzielymy przez 3 nie bedzie takie duze :-P

      Usuń
  12. Oj tak prawdziwe dno, sporo tu moich ulubieńców!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. robiłam dziś porządki, stare wyrzuciłam, nowe wyjęłam hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te z których nie korzystałam porozdawałam po znajomych, używane wystawiłam na wierzch żeby wreszcie mieć je na oku, a wczoraj rozbebeszyłam magiczne pudło z kosmetykami które czekały w kolejce i rozpakowałam kolejne ;-) To już choroba ;-)

      Usuń
  14. Spora ilość zużyć. Jednak niczego stąd nie miałam;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wooow ile kosmetyków :P ja ani z tego fluidu ani pudru nie byłam zbyt zadowolona. Natomiast szampon z olejkiem jak najbardziej. Maszynki też kupuje takie same ale tylko tak na wszelki wypadek jak muszę miec gładkie nogi na już a nie za godzinę :P Ja używam od dłuższego już czasu philipsa wet&dry i w sumie nigdy mi się w nim nic nie zepsuło ani nie zawiesiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria ja to i krzywdę suszarką umiem sobie zrobić, więc wiadomo było, ze wcześniej czy później i depilator odmówi współpracy. Jak by nie było to tylko sprzęt.

      Usuń
  16. Uwielbiam ta maseczkę Soraya - 10 minut na nawilżenie ! Jest naprawdę rewelacyjna i skuteczna. Dobrze sobie radzi nawet z moja bardzo sucha skora.
    Maseczka ma super zapach, bardzo fajna kremowa konsystencje - dobrze sie rozprowadza no i efekty sa rewelacyjne ! Po użyciu skora jest naprawdę dogłębnie nawilżona i wygładzona. Intensywna regeneracja - potrzebna w szczególności w nadchodzących zimowych miesiącach! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez ja bardzo lubię i już ją wychwalałam pod niebiosa w poscie na blogu :-)
      dla mnie jedna z najlepszych do suchej skóry :-)

      Usuń
  17. nono ale dno :D a ja jeszcze z niego nic nie miałam buuu :( chociaż nie.. zmywacz z Biedronki właśnie sobie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...